Kiedy w końcu powiedziałam dzieciom, że nie dam już rady, usłyszałam, że jestem niewdzięczna we własnym domu
Stałam w kuchni z mokrą ścierką w dłoni, kiedy moja córka powiedziała mi, że przesadzam i robię z siebie ofiarę, bo pierwszy raz od lat poprosiłam o pomoc. Opowiadam, jak razem z mężem przez całe życie dawaliśmy dzieciom wszystko, a kiedy zabrakło nam sił, zostaliśmy sami z chorobą, ciężkim domem i ciszą. Do dziś nie umiem pogodzić się z tym, że najtrudniejsze nie było starzenie się, tylko zrozumienie, że dla własnych dzieci staliśmy się problemem.