Jeden dzień zmienił wszystko: Mój mąż upadł w ogrodzie, a ja stałam się kimś innym niż żona
W jednej chwili mój świat się zawalił – mój mąż, kiedyś pełen życia, teraz leży przykuty do łóżka, a ja walczę z własną bezsilnością. Każdy dzień to walka z rutyną, zmęczeniem i poczuciem winy, że nie jestem już żoną, tylko opiekunką. Czy można kochać i jednocześnie czuć żal do losu?