Mój dziadek wybrał sąsiadkę z bloku zamiast nas i do dziś nie umiem pogodzić się z tym, jak łatwo można stracić rodzinę, która jeszcze wczoraj była całym światem
Pamiętam moment, kiedy dziadek zatrzasnął nam drzwi przed nosem, a ja pierwszy raz poczułam, że ktoś żyjący może boleć jak po stracie. Próbowałam ratować nasze relacje, godzić rodziców z nim i z jego nową żoną, ale z każdym miesiącem on oddalał się coraz bardziej. Do dziś noszę w sobie żal, bo nie wiem, czy naprawdę nas przestał kochać, czy po prostu dał sobie odebrać rodzinę.