Teściowa wynosiła sprzęty z naszego mieszkania, a mąż mówił: „Przecież to moja mama”. W końcu postawiłam mu ultimatum
Patrzyłam, jak teściowa zabiera nasze rzeczy, podczas gdy sama liczyłam drobne do wypłaty. Kiedy odkryłam, ile pieniędzy przekazuje jej mój mąż, spakowałam torbę. Nie chciałam odbierać mu matki, ale nie mogłam dłużej udawać, że nasz dom należy przede wszystkim do niej.