Teściowa chciała decydować nawet o moim porodzie. Najbardziej bolało mnie jednak milczenie męża
W trzeciej ciąży coraz mocniej czułam, że teściowa próbuje przejąć kontrolę nad moim życiem i dzieckiem. W szpitalu jej ingerencja przekroczyła granicę, a mój mąż kolejny raz zasłonił się jej „dobrymi intencjami”. Musiałam postawić ultimatum, żeby zrozumiał, że milczenie też jest wyborem.