Wróciłam do domu i zastałam moją matkę w naszej sypialni. Wtedy zrozumiałam, że albo oddam jej swoje małżeństwo, albo w końcu zamknę przed nią drzwi
Wróciłam do mieszkania wcześniej i zobaczyłam moją matkę, jak stoi przy naszej szafie z miną, jakby wszystko tutaj należało do niej. Od lat wchodziła do nas swoim kluczem, tłumacząc to pomocą, a ja z poczucia winy pozwalałam jej przekraczać kolejne granice. Dopiero gdy mój mąż powiedział, że nie chce już tak żyć, musiałam wybrać: zostać nadal czyjąś córką czy wreszcie stać się gospodynią we własnym domu.