Kiedy teściowa z partnerem wprowadzili się do naszego małego mieszkania, moje małżeństwo zaczęło pękać na moich oczach
Pamiętam dzień, kiedy stojąc w naszej ciasnej kuchni, usłyszałam od teściowej propozycję wspólnego wynajęcia domu i poczułam, że zaraz się uduszę. Opowiadam o tym, jak brak prywatności, ciągłe wtrącanie się i codzienny ścisk doprowadziły mnie i mojego męża do granicy wytrzymałości. To historia o winie, rodzinie i o tym, jak trudno postawić granicę, kiedy po drugiej stronie stoją najbliżsi.