Na początku naszej relacji jasno powiedział: nie zamierzam angażować się w obowiązki domowe. Moja walka o szacunek i własne życie
Od pierwszych dni związku wiedziałam, że Michał nie zamierza dzielić się domowymi obowiązkami. Przez lata próbowałam pogodzić pracę, dom i wychowanie dzieci, czując się coraz bardziej samotna i niedoceniana. Dziś stoję na rozdrożu, pytając siebie: czy mam prawo walczyć o własne szczęście?