Moje dzieci powiedziały, że w moim wieku miłość już nie wypada. Wtedy pierwszy raz od lat zapytałam, czy mam jeszcze prawo żyć po swojemu
Stałam w kuchni z drżącymi rękami, kiedy moja córka powiedziała mi prosto w twarz, że po śmierci męża powinnam zostać sama i zająć się wnukami. Myślałam, że po latach samotności moje dzieci ucieszą się, że znowu się śmieję, ale zamiast tego poczułam od nich chłód, wstyd i osąd. Opowiadam o chwili, w której musiałam wybrać między rolą „przyzwoitej wdowy” a własnym prawem do bliskości.