Teściowa spojrzała na nasze adoptowane córki i powiedziała: „Jeszcze możecie je oddać”
Opowiadam o drodze, którą przeszliśmy z mężem, by adoptować dwie siostry z domu dziecka. Zderzyliśmy się z biurokracją, diagnozami, odrzuceniem ze strony rodziny i kryzysem, który niemal zniszczył nasze małżeństwo. Dziś wiem, że rodzina nie zawsze rodzi się z miłości od pierwszego wejrzenia — czasem trzeba budować ją dzień po dniu.