Każdego dnia gotuję dla Piotra. Czy ktoś w końcu mnie usłyszy?
Mam na imię Zuzanna. Od lat tkwię w pułapce codziennego gotowania dla mojego męża, Piotra, który nigdy nie zje tego samego dwa razy. Coraz częściej pytam siebie: gdzie w tym wszystkim jestem ja i czy ktoś w ogóle widzi moje zmęczenie?