Mama zażądała ode mnie pieniędzy za mieszkanie po babci, choć przez lata nawet nie odbierała telefonu, gdy dźwigałam babcię sama
Do dziś mam przed oczami ten moment, kiedy po pogrzebie babci mama spojrzała mi w oczy i zamiast przytulić, zapytała, kiedy spłacę jej część mieszkania. Przez lata to ja myłam babcię, prowadziłam ją do przychodni i siedziałam z nią po nocach, a moja własna matka prawie nie istniała w naszym życiu. Myślałam, że testament babci zamknie pewien bolesny rozdział, ale wtedy dopiero zaczęła się najgorsza wojna w naszej rodzinie.