Wist je dat ik je hoor, mama? — ale to mój pies pchnął mnie do życia, kiedy wypalałam się na amen
Opowiadam o tym, jak w środku zimowej nocy mój pies wyrwał mnie z paraliżu wypalenia i zmusił do decyzji, których nie dało się już cofnąć. W zwykłej polskiej codzienności — NFZ, blok, praca na zmiany i rachunki — nauczyłam się odpowiedzialności, choć długo miałam do niego żal. To historia o tym, jak zwierzę wchodzi w relacje między ludźmi i jak strach przed stratą potrafi zmienić kierunek życia.