Brat wprowadził się do mojego mieszkania bez pytania, a rodzice nazwali mnie egoistką, gdy kazałam mu się wynosić
Weszłam do swojego nowego mieszkania i zamarłam, kiedy zobaczyłam cudze buty w przedpokoju i walizki w wolnym pokoju. Przez lata harowałam na to miejsce, a mój własny brat potraktował je jak darmowy hotel, a rodzice jeszcze stanęli po jego stronie. Do dziś nie wiem, co bardziej boli: to, że wszedł bez pytania, czy to, że moja rodzina uznała, że nie mam prawa bronić czegoś, na co pracowałam sama.