Pies, który zmusił mnie do przerwania ciszy: jak po rozwodzie i wypaleniu uratował mnie kundel z klatki schodowej
Biegłam po schodach w bloku w Łodzi, a mój pies ciągnął mnie w stronę drzwi, za którymi ktoś krwawił i nikt nie odpowiadał. Jeszcze kilka miesięcy wcześniej nie miałam ani psa, ani siły, żeby wstać z łóżka po rozwodzie, a teraz jego upór pchał mnie w sprawy, od których zawsze uciekałam. To, co wydarzyło się tej nocy, zmusiło mnie do decyzji, których nie dało się już cofnąć.