Mój mąż się ucieszył, że znalazłam pracę na pół etatu. Potem zażądał, żebym płaciła czynsz i kupowała pieluchy
Nigdy nie zapomnę tej rozmowy w kuchni, kiedy mój mąż z uśmiechem pogratulował mi nowej pracy, a potem… poprosił, żebym zaczęła płacić połowę czynszu i kupowała pieluchy dla naszego synka. Wtedy poczułam, jak grunt usuwa mi się spod nóg. To była chwila, która zmieniła wszystko w naszym małżeństwie.